Poczułem, jak by czas się zatrzymał. Byliśmy tylko ja i ona, nie liczy się już nic więcej. Kocham ją. Szczerze, naprawdę, najmocniej na świecie! Odwzajemniłem pocałunek, tym samym go przedłużając. [...] Dochodził wieczór, robiło się coraz zimniej. Było wilgotno, to nie warunki dla nas. [...]Gdy leżeliśmy na plecach wyciągnąłem lewą rękę pod głowę dziewczyny, a ta przytuliła się do mnie, jak do magnesu. Przytuliłem ją do siebie mocniej, chciałem tylko jednego, by ta chwila trwała wiecznie, bez końca...
- Kocham Cię. - szepnąłem jej do ucha.
Alice?