I pomyśleć, że to wszystko musiało się stać, kiedy jesteśmy razem. Lecz z drugiej strony, prawdopodobnie bym go nie poznała, gdyby nie ta cała inwazja...?
~~Następnego dnia...~~~
Obudziłam się gwałtownie słysząc jakieś tłuczenie. Zaczęłam szybko budzić Aleksa, by zorientował się, co to jest. Serce chciało mi wyskoczyć, nie wiedziałam co to i gdzie to jest. Nikt nie wie, jakie to są odczucia, dopóki sam, na własnej skórze tego nie przeżyje...
- I jak, wiesz co to? - powiedziałam lekko drżącym głosem.
- Prawdopodobnie rekin i to nie byle jaki. - dość głośno przełknął ślinę, oglądając się dookoła miejsce.
<Aleks?>