Teraz byłam już ostatecznie pewna. Jestem przy nim bezpieczna, nic już nas nie powstrzyma. [...] Gdy było już wszystko w porządku, ostrożnie nakierowaliśmy się w stronę wspólnej skrytki, gdzie czekała reszta, która pewnie nie będzie się niczym interesować. Chciałam zrobić coś jeszcze, podziękować mu i przeprosić w swój, wyjątkowy sposób. Pocałowałam go.
Nie miałam nic do stracenia, jedynie jego. Jestem pewna, że nie uzna to za postawę negatywną, wiem, że też coś czuje. Zrobię wszystko by ta miłość żyła w nas...;