Było mi wygodnie, najważniejsze, że jesteśmy bezpieczni i możemy odpocząć. To jest teraz najważniejsze, mamy siebie. Musimy mieć jednak siłę na jutrzejszy dzień, nie wiadomo co się może dziać, możliwe, że fala uderzy po raz drugi... Mam nadzieje, że nie będziemy tu siedzieć za długo, koniecznie musimy się wydostać z tego przeklętego miejsca. Dziwiło mnie to, dlaczego matka natura nas tak skrzywdziła, dlaczego akurat my? Czym zawinęliśmy?
- Kocham Cię... - wyszeptałam cicho wtulając się w niego. - Jak myślisz, co się jutro wydarzy? Jesteś tego świadomy, że ktoś z nas nie może wrócić żywy? Aleks, ja nie chcę Cię stracić, jesteś dla mnie wszystkim, nie mam nikogo, poza Tobą!
<Aleks?>